Imię: Halt
Nazwisko: Quicksilver (to nie do końca jego prawdziwe nazwisko, bo
takowego nigdy nie miał, tak nazywali go ludzie i takie więc nazwisko
sobie przybrał)
Przydomek: Nazywano go różnie. Najczęściej powtarza się przydomek Sokół i
Obieżyświat. Nazbierał też pełno innych "przydomków", których lepiej
nie cytować...
Rasa: Człowiek, który lepiej dogaduje się z "odmieńcami" niż swoimi.
Wiek: 25 lat
Płeć: Mężczyzna
Stanowisko: Łucznik (wielkiego wyboru dla takich jak on nie ma)
Aparycja: Człowiek z pozoru nikłej postury, jednak w każdym jego wygląd
budzi pewną nieufność. Może to przez fakt, że niemal zawsze skrywa twarz
w cieniu kaptura. Brzydki nie jest, specjalnie piękny też nie. Wygląda
jednak nieco starzej niż powinien przez wiele ciężkich przejść. Twarz ma
ciemniejszej karnacji, co zdradza wschodnie pochodzenie Halta. Mało kto
pamięta jego kolor oczu, więc warto wspomnieć, że są one w odcieniu
jasnego brązu. Ma przycięte na żołnierską modłę włosy koloru hebanu,
brodę zawsze zdobi lekki zarost. Mimo wszelkich drobnych szczegółów
znajomi Halta zawsze rozpoznają go po małej, denerwującej bliźnie na
wardze. Łucznik nie lubi o niej wspominać. To pamiątka po tym, jak w
dzieciństwie bawił się pułapką na myszy (lepiej nie pytaj, bo skończysz
ze strzałą w kolanie). Zawsze ubiera się w swój maskujący zielony
płaszcz z kapturem.
Zdolności: Halt jest zwykłym człowiekiem, więc magia jest mu zupełnie
obca, chociaż wieśniacy często osądzają go o czarnoksięstwo. Jak się
można łatwo domyślić główną zaletą Obieżyświata jest celność. Potrafi w
mgnieniu oka przygotować łuk do strzału, wycelować i - jeśli trzeba -
strzelić. Prawie nigdy nie pudłuje i to nie tylko z łuku. Niemal
wszystkim potrafi dobrze rzucić, od noży po jednoręczne topory i
siekiery. Umie również poradzić sobie w pojedynku wręcz. Nie ma co
prawda miecza, szabli, ani rapiera. Ma za to przy sobie zestaw trzech
noży: dwa do rzucania (jeden przy pasie, drugi w cholewie buta) i saksę,
czyli ciężki sztylet o szerokiej głowni, zdolny nawet parować ciosy
dwuręcznego miecza. Poza zdolnościami bojowymi Halt jest świetnym
negocjatorem. Potrafi wyciągnąć informacje z każdego, lecz ma
dość...restrykcyjne metody przesłuchań. Do jego ulubionych należy
przywiązanie przesłuchiwanego jegomościa do jakiejkolwiek tarczy
strzelniczej i strzelanie po kolei między nogi, pod pachą, koło głowy z
zawiązanymi oczyma. Halt ma jeszcze jedną wielce przydatną zdolność:
potrafi perfekcyjnie wtopić się w otoczenie, dzięki płaszczowi w
zielonym kolorze i własnej zwinności. Porusza się nadludzko cicho,
dlatego niektórzy sądzą, że ma w swoich żyłach krew elfa. Nawet w zimie
daje to zdumiewające efekty. Nie rzadko ktoś patrzący na wprost
ukrywającego się w cieniu łucznika w ogóle go nie zauwarza.
Zainteresowania: Tu chyba nie ma zbyt wiele do opisania. Większość
wolnego czasu spędza na strzelaniu do tarcz bądź ruchomych celów,
jeździe konnej i czytaniu książek. Czasami lubi spędzić trochę czasu z
dobrym przyjacielem (JEDNYM). Ma jednak małą pasję: interesuje się
działaniem ludzkiego umysłu, jego reakcjami na poszczególne bodźce i
samą psychologią zachowań. Pomaga mu to w codziennej robocie. To właśnie
stąd biorą się wszystkie jego genialne pomysły na nowe metody
przesłuchań.Charakter: Halt jest typem samotnika. Duże towarzystwa go krępują,
zwłaszcza jeśli wszyscy zwracają na niego swoją uwagę. Stara się nie
ukazywać zbędnych emocji, takich jak strach, zakłopotanie czy choćby
samo jakże często zgubne zauroczenie. W razie potrzeby potrafi kłamać
jak z nut oraz zgrywać kogoś kim w rzeczywistości nie jest. Nie lubi
niczego o sobie opowiadać. Woli być otoczony aurą tajemniczości, co jak
na razie świetnie się sprawdza. Dlatego właśnie niemal zawsze kryje
twarz w kapturze i mało się odzywa. Przy kimś obcym ogranicza się do
zwięzłych, czysto formalnych zwrotów, dla przyjaciół jest bardziej
gadatliwy. Jeśli chodzi o znajomości, to Halt ma swój rygor: jedna lub
dwie bliskie osoby i nikt więcej. Już w towarzystwie więcej niż trzech
osób naraz czuje się nieswojo. Wyjątkiem są jedynie narady i inne
formalne spotkania. Halt jest wyjątkowo pamiętliwy, zwłaszcza na punkcie
obraz skierowanych pod jego adresem. Jeśli zdarzyło ci się go obrazić,
to w końcu się na tobie zemści, choćby czystą złośliwością, i to pewnie w
najmniej oczekiwanym momencie. Bez trudu posługuje się sarkazmem i
ironią. Mimo, iż nie dościga innych członków „stada” siłą, nadrabia
braki przebiegłością i dobrymi pomysłami. Nie obchodzi go, co inni o nim
myślą. Łatwo zdobywa nowe znajomości – już ¾ jego ojczyzny ma ochotę go
zamordować.
Historia: Jako, że Halt nie cierpi niczego o sobie opowiadać, musisz
spodziewać się historii raczej zwięzłej i mało szczegółowej. Poza tym
próba opisania wszystkich ważniejszych wydarzeń z jego życia raczej
spęzłaby na niczym. O szczegóły musisz sam zapytać.
Halt urodził się w Arydii – półpustynnym, gorącym kraju, w większości
porośniętym trawami stepowymi. Nie miał rodziców, jego jedyną rodziną
był brat bliźniak, Husein. Wychowywali się w zamkowym sierocińcu. Nie
miał tam zbyt wielu przyjaciół, bo zawsze stronił od towarzystwa. Poza
tym był zawsze na końcu: najniższy, najsłabszy, chuderlawy – ogólnie
mówiąc: chuchro. Toteż starsze dzieciaki często obierały go za przedmiot
drwin i żartów. Chłopak wyrobił sobie zdanie na temat takich jak oni.
Utwierdził się w przekonaniu, że musi znaleźć coś, w czym będzie lepszy.
I znalazł. Może nie był silny, ale za to szybki i zwinny. Opracował
technikę wtapiania się w naturalne otoczenie. Gdy już opanował ją do
perfekcji sam zaczynał sobie żartować z tych dryblasów (wierzyli, że
nęka ich jakiś duch). Na ósme urodziny dostał łuk-zabawkę od jedynego
opiekuna, który miał do niego słabość. Gdy razem z Husein’em nauczyli
się z niego strzelać, Halt zażyczył sobie, że następnym razem chce
dostać prawdziwy. Było więc jasne w jakim kierunku nauki pójdzie, gdy
ukończy 10 lat. Trafił z bratem (celność chłopcy pradopodobnie mieli
rodzinną) na naukę do Crowley’a – mistrza łucznictwa. Halt był jego
ulubionym uczniem. Robił wielkie postępy. Po piętnastych urodzinach
Crowley zdecydował się podarować mu prawdziwy łuk. Chłopakowi nic więcej
nie było do szczęścia potrzebne. Jakież było zdziwienie opiekunów, gdy
parę dni później Halt zniknął razem ze swoimi rzeczami (łukiem i
samodzielnie uszytym, ciemnozielonym płaszczem) i kucykiem z pobliskiej
szkoły rycerskiej. Zdążył tylko pożegnać się z Husein’em.
Od tamtej pory chłopak żył życiem włóczęgi. Chwytał się każdego
zadania, które mogło mu przysporzyć satysfakcji i pomóc w doskonaleniu
umiejętności łuczniczych. W wieku 18 lat strzelał już bezbłędnie nawet z
opaską na oczach. Przeżył wiele przygód i widział mnóstwo niesamowitych
miejsc. Przysporzył też sobie reputacji, z której dzisiaj jest
wyjątkowo dumny. W końcu o jego czynach usłyszał pewien lord, o nazwisku
Ibn’Lshad. Udało mu się sprowadzić do siebie człowieka zwanego
Obieżyświatem i namówił Halta do współpracy. Mający ponad dwadzieścia
lat chłopak zgodził się i przez nastepne trzy był człowiekiem od zadań
specjalnych. Po tym, jak srebrną strzałą zabił jednego niebiezpiecznego
wilkołaka, Ibn’Lshad uroczyście nadał mu nazwisko: „Quicksilver”.
Haltowi bardzo odpowiadało takie życie, jednak coś, co skusiło go, by
ruszył dalej. Dotarł do niego list od jego brata. Husein podał mu w nim
jak ma dostać się do kraju Arsmana, chciał się z nim tam zobaczyć. Pod
osłoną nocy Obieżyświat osiodłał Gwizdacza (swojego ulubionego konia) i
bez pożegnania odjechał.
Po kolejnych dwóch latach tułaczki włóczęga zaprowadziła go za tutejsze granice, już ogarnięte Wiekiem Feniksa.
Partner: Nie jest pewny czy zdołałby z kimś się związać na stałe. Jego
wybranka musiałaby pamiętać, że Halt nie umie długo usiedzieć w jednym
miejscu i będzie często znikał na jakiś czas. Zdarza mu się jednak
czasami mile „skomplementować” jakąś miłą panią (często dostaje za to w
twarz). Ogółem jest otwarty na propozycje.
Rodzina: Nie miał rodziców. Jego jedyną rodziną jest brat bliźniak, Husein. Celem Halta jak na razie jest znalezienie go.
Towarzysz: Gwizdacz
Szczegóły:
- Halt jest wielbicielem koni. Zna się na ich hodowli i umie się z
praktycznie każdym „dogadać”. Ma też swojego ulubieńca – smukłego,
kasztanowatego rumaka z czarną grzywą, o imieniu Gwizdacz. Halt
własnoręcznie go ujeździł niedługo po tym jak trafił pod służbę
Ibn’Lshada. Ogier jest do niego bardzo przywiązany i posusznie wykonuje
każde polecenie pana. Imię wzięło się od tego, że najlepiej reaguje na
gwizdanie
- Może się wydać to śmieszne, ale ten wielki podróżnik…cierpi na
chorobę morską. Pierwsze dwa dni żegługi zawsze są dla niego wyzwaniem
- Wciąż korzysta z tego samego łuku, który dostał na 15-te urodziny od
mistrza łucznictwa. Do tej pory zdążył już wyrzeźbić w nim różne
Arydzkie runy, mające według legend wspomagać celność właściciela broni.
Halt w to nie wierzy, po prostu wzory mu się spodobały i tyle
- Ludzie (w szczególności damy) zawsze zwracają uwagę, że jest
„niechlujnie ostrzyżony”. To prawda – Halt zawsze ma krzywoobcięte
włosy. To głównie dlatego, że robi to swoim własnym nożem, często bez
pomocy lustra
Autor: NyanCat^._.^~

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz