czwartek, 28 maja 2015

Zawsze oczekuj najgorszego. Wtedy spotka cię najwyżej miłe rozczarowanie.

Imię: Halt
Nazwisko: Quicksilver (to nie do końca jego prawdziwe nazwisko, bo takowego nigdy nie miał, tak nazywali go ludzie i takie więc nazwisko sobie przybrał)
Przydomek: Nazywano go różnie. Najczęściej powtarza się przydomek Sokół i Obieżyświat. Nazbierał też pełno innych "przydomków", których lepiej nie cytować...
Rasa: Człowiek, który lepiej dogaduje się z "odmieńcami" niż swoimi.
Wiek: 25 lat
Płeć: Mężczyzna
Stanowisko: Łucznik (wielkiego wyboru dla takich jak on nie ma)
Aparycja: Człowiek z pozoru nikłej postury, jednak w każdym jego wygląd budzi pewną nieufność. Może to przez fakt, że niemal zawsze skrywa twarz w cieniu kaptura. Brzydki nie jest, specjalnie piękny też nie. Wygląda jednak nieco starzej niż powinien przez wiele ciężkich przejść. Twarz ma ciemniejszej karnacji, co zdradza wschodnie pochodzenie Halta. Mało kto pamięta jego kolor oczu, więc warto wspomnieć, że są one w odcieniu jasnego brązu. Ma przycięte na żołnierską modłę włosy koloru hebanu, brodę zawsze zdobi lekki zarost. Mimo wszelkich drobnych szczegółów znajomi Halta zawsze rozpoznają go po małej, denerwującej bliźnie na wardze. Łucznik nie lubi o niej wspominać. To pamiątka po tym, jak w dzieciństwie bawił się pułapką na myszy (lepiej nie pytaj, bo skończysz ze strzałą w kolanie). Zawsze ubiera się w swój maskujący zielony płaszcz z kapturem.
Zdolności: Halt jest zwykłym człowiekiem, więc magia jest mu zupełnie obca, chociaż wieśniacy często osądzają go o czarnoksięstwo. Jak się można łatwo domyślić główną zaletą Obieżyświata jest celność. Potrafi w mgnieniu oka przygotować łuk do strzału, wycelować i - jeśli trzeba - strzelić. Prawie nigdy nie pudłuje i to nie tylko z łuku. Niemal wszystkim potrafi dobrze rzucić, od noży po jednoręczne topory i siekiery. Umie również poradzić sobie w pojedynku wręcz. Nie ma co prawda miecza, szabli, ani rapiera. Ma za to przy sobie zestaw trzech noży: dwa do rzucania (jeden przy pasie, drugi w cholewie buta) i saksę, czyli ciężki sztylet o szerokiej głowni, zdolny nawet parować ciosy dwuręcznego miecza. Poza zdolnościami bojowymi Halt jest świetnym negocjatorem. Potrafi wyciągnąć informacje z każdego, lecz ma dość...restrykcyjne metody przesłuchań. Do jego ulubionych należy przywiązanie przesłuchiwanego jegomościa do jakiejkolwiek tarczy strzelniczej i strzelanie po kolei między nogi, pod pachą, koło głowy z zawiązanymi oczyma. Halt ma jeszcze jedną wielce przydatną zdolność: potrafi perfekcyjnie wtopić się w otoczenie, dzięki płaszczowi w zielonym kolorze i własnej zwinności. Porusza się nadludzko cicho, dlatego niektórzy sądzą, że ma w swoich żyłach krew elfa. Nawet w zimie daje to zdumiewające efekty. Nie rzadko ktoś patrzący na wprost ukrywającego się w cieniu łucznika w ogóle go nie zauwarza.
Zainteresowania: Tu chyba nie ma zbyt wiele do opisania. Większość wolnego czasu spędza na strzelaniu do tarcz bądź ruchomych celów, jeździe konnej i czytaniu książek. Czasami lubi spędzić trochę czasu z dobrym przyjacielem (JEDNYM). Ma jednak małą pasję: interesuje się działaniem ludzkiego umysłu, jego reakcjami na poszczególne bodźce i samą psychologią zachowań. Pomaga mu to w codziennej robocie. To właśnie stąd biorą się wszystkie jego genialne pomysły na nowe metody przesłuchań.Charakter: Halt jest typem samotnika. Duże towarzystwa go krępują, zwłaszcza jeśli wszyscy zwracają na niego swoją uwagę. Stara się nie ukazywać zbędnych emocji, takich jak strach, zakłopotanie czy choćby samo jakże często zgubne zauroczenie. W razie potrzeby potrafi kłamać jak z nut oraz zgrywać kogoś kim w rzeczywistości nie jest. Nie lubi niczego o sobie opowiadać. Woli być otoczony aurą tajemniczości, co jak na razie świetnie się sprawdza. Dlatego właśnie niemal zawsze kryje twarz w kapturze i mało się odzywa. Przy kimś obcym ogranicza się do zwięzłych, czysto formalnych zwrotów, dla przyjaciół jest bardziej gadatliwy. Jeśli chodzi o znajomości, to Halt ma swój rygor: jedna lub dwie bliskie osoby i nikt więcej. Już w towarzystwie więcej niż trzech osób naraz czuje się nieswojo. Wyjątkiem są jedynie narady i inne formalne spotkania. Halt jest wyjątkowo pamiętliwy, zwłaszcza na punkcie obraz skierowanych pod jego adresem. Jeśli zdarzyło ci się go obrazić, to w końcu się na tobie zemści, choćby czystą złośliwością, i to pewnie w najmniej oczekiwanym momencie. Bez trudu posługuje się sarkazmem i ironią. Mimo, iż nie dościga innych członków „stada” siłą, nadrabia braki przebiegłością i dobrymi pomysłami. Nie obchodzi go, co inni o nim myślą. Łatwo zdobywa nowe znajomości – już ¾ jego ojczyzny ma ochotę go zamordować.
Historia: Jako, że Halt nie cierpi niczego o sobie opowiadać, musisz spodziewać się historii raczej zwięzłej i mało szczegółowej. Poza tym próba opisania wszystkich ważniejszych wydarzeń z jego życia raczej spęzłaby na niczym. O szczegóły musisz sam zapytać.
Halt urodził się w Arydii – półpustynnym, gorącym kraju, w większości porośniętym trawami stepowymi. Nie miał rodziców, jego jedyną rodziną był brat bliźniak, Husein. Wychowywali się w zamkowym sierocińcu. Nie miał tam zbyt wielu przyjaciół, bo zawsze stronił od towarzystwa. Poza tym był zawsze na końcu: najniższy, najsłabszy, chuderlawy – ogólnie mówiąc: chuchro. Toteż starsze dzieciaki często obierały go za przedmiot drwin i żartów. Chłopak wyrobił sobie zdanie na temat takich jak oni. Utwierdził się w przekonaniu, że musi znaleźć coś, w czym będzie lepszy. I znalazł. Może nie był silny, ale za to szybki i zwinny. Opracował technikę wtapiania się w naturalne otoczenie. Gdy już opanował ją do perfekcji sam zaczynał sobie żartować z tych dryblasów (wierzyli, że nęka ich jakiś duch). Na ósme urodziny dostał łuk-zabawkę od jedynego opiekuna, który miał do niego słabość. Gdy razem z Husein’em nauczyli się z niego strzelać, Halt zażyczył sobie, że następnym razem chce dostać prawdziwy. Było więc jasne w jakim kierunku nauki pójdzie, gdy ukończy 10 lat. Trafił z bratem (celność chłopcy pradopodobnie mieli rodzinną) na naukę do Crowley’a – mistrza łucznictwa. Halt był jego ulubionym uczniem. Robił wielkie postępy. Po piętnastych urodzinach Crowley zdecydował się podarować mu prawdziwy łuk. Chłopakowi nic więcej nie było do szczęścia potrzebne. Jakież było zdziwienie opiekunów, gdy parę dni później Halt zniknął razem ze swoimi rzeczami (łukiem i samodzielnie uszytym, ciemnozielonym płaszczem) i kucykiem z pobliskiej szkoły rycerskiej. Zdążył tylko pożegnać się z Husein’em.
Od tamtej pory chłopak żył życiem włóczęgi. Chwytał się każdego zadania, które mogło mu przysporzyć satysfakcji i pomóc w doskonaleniu umiejętności łuczniczych. W wieku 18 lat strzelał już bezbłędnie nawet z opaską na oczach. Przeżył wiele przygód i widział mnóstwo niesamowitych miejsc. Przysporzył też sobie reputacji, z której dzisiaj jest wyjątkowo dumny. W końcu o jego czynach usłyszał pewien lord, o nazwisku Ibn’Lshad. Udało mu się sprowadzić do siebie człowieka zwanego Obieżyświatem i namówił Halta do współpracy. Mający ponad dwadzieścia lat chłopak zgodził się i przez nastepne trzy był człowiekiem od zadań specjalnych. Po tym, jak srebrną strzałą zabił jednego niebiezpiecznego wilkołaka, Ibn’Lshad uroczyście nadał mu nazwisko: „Quicksilver”. Haltowi bardzo odpowiadało takie życie, jednak coś, co skusiło go, by ruszył dalej. Dotarł do niego list od jego brata. Husein podał mu w nim jak ma dostać się do kraju Arsmana, chciał się z nim tam zobaczyć. Pod osłoną nocy Obieżyświat osiodłał Gwizdacza (swojego ulubionego konia) i bez pożegnania odjechał.
Po kolejnych dwóch latach tułaczki włóczęga zaprowadziła go za tutejsze granice, już ogarnięte Wiekiem Feniksa.
Partner: Nie jest pewny czy zdołałby z kimś się związać na stałe. Jego wybranka musiałaby pamiętać, że Halt nie umie długo usiedzieć w jednym miejscu i będzie często znikał na jakiś czas. Zdarza mu się jednak czasami mile „skomplementować” jakąś miłą panią (często dostaje za to w twarz). Ogółem jest otwarty na propozycje.
Rodzina: Nie miał rodziców. Jego jedyną rodziną jest brat bliźniak, Husein. Celem Halta jak na razie jest znalezienie go.
Towarzysz: Gwizdacz
Szczegóły:
- Halt jest wielbicielem koni. Zna się na ich hodowli i umie się z praktycznie każdym „dogadać”. Ma też swojego ulubieńca – smukłego, kasztanowatego rumaka z czarną grzywą, o imieniu Gwizdacz. Halt własnoręcznie go ujeździł niedługo po tym jak trafił pod służbę Ibn’Lshada. Ogier jest do niego bardzo przywiązany i posusznie wykonuje każde polecenie pana. Imię wzięło się od tego, że najlepiej reaguje na gwizdanie
- Może się wydać to śmieszne, ale ten wielki podróżnik…cierpi na chorobę morską. Pierwsze dwa dni żegługi zawsze są dla niego wyzwaniem
- Wciąż korzysta z tego samego łuku, który dostał na 15-te urodziny od mistrza łucznictwa. Do tej pory zdążył już wyrzeźbić w nim różne Arydzkie runy, mające według legend wspomagać celność właściciela broni. Halt w to nie wierzy, po prostu wzory mu się spodobały i tyle
- Ludzie (w szczególności damy) zawsze zwracają uwagę, że jest „niechlujnie ostrzyżony”. To prawda – Halt zawsze ma krzywoobcięte włosy. To głównie dlatego, że robi to swoim własnym nożem, często bez pomocy lustra
Autor: NyanCat^._.^~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz