Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Broyd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Broyd. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 marca 2017

Myślisz to co ja?... Zawsze... To jak? Zjadamy na surowo czy podpieczonego?


Imię: Boyd(kobieta) i Brian(mężczyzna), ale jako smok często mówi się Broyd
Nazwisko: Fangilions (Choć jest to przybrane nazwisko, jako że smoki takowego nie mają)
Przydomek: W ich ludzkiej formie zazwyczaj mówi się na nich: Karmazynowy Płomień i Ostrze. Jednak w smoczej formie ktoś ich widzi to zazwyczaj słychać tylko "RATUNKU!!!" więc ciężko powiedzieć, choć czasem gdy mowa o zbliżającym się zagrożeniu nazywa się go Ragnarokiem, z resztą takie określenie bardzo przypadło im do gustu.
Rasa: Dwugłowy smok (Bardzo rzadka i ciekawa odmiana smoka, prawdopodobnie jedyny na kontynencie.)
Wiek: Blisko pół milenium.
Płeć: Jako że w ludzkiej formie są osobnymi organizmami to trzeba uwzględnić ich podział płciowy. A w swojej smoczej wersji można powiedzieć że obojnak
Stanowisko: Lotnicy i Łowcy
Aparycja: Jako ludzie wyglądają jak bliźniaki, mają takie same długie, karmazynowe włosy. Jasne oczy, o dziwo nawet głosy mają podobnie niskie. Łobuzerskie uśmieszki pełne kłów, długie ogony, elfie uszy i rogi. Boyd ma je nieco krótsze i prostsze, a Brian nieco wygięte w "S". Jak to na smoka wypada, mają zamiłowanie do błyskotek, stąd ozdoby na rogach, uszach czy nadgarstkach. Ubierają się w grube skóry i zawsze przy boku noszą swoje szable. W smoczej formie jest to gigantyczny bo mający 10m w kłębie gad z ogromnymi skrzydłami o dwóch głowach, co prawda jednej nieco mniejszej, ale równie niebezpiecznej. Co ciekawe stwór ma jeden zestaw organów, prócz serc. Głowa Briana zionie ogniem, natomiast Boyd pluje kwasem w konsystencji i kolorze przypominającym krew. W tej formie oczy tracą źrenice i jarzą się złowrogim światłem, całe ciało pokrywają czerwone łuski odporne na większość oręży czy zaklęć.
Zdolności: Podstawową zdolnością każdego smoka jest zianie ogniem i tak właśnie Brian zieje ogniem, a Boyd pluje kwasem. To nie jest jedyna zdolność tych dwoje, mogą oczywiście przyjmować ludzką postać dzięki zaklęciu otrzymanemu wieki temu od pewnego maga. Sami jednak mają mgliste pojęcie na temat magii co najwyżej przy ich obopólnym skupieniu mogą rykiem wzburzyć wody lub przywoływać burzę, jednak jest to wyjątkowo męczące i udaje się tylko gdy działają razem. Ich myśli są niemal zawsze połączone przez to nawet jak nie są obok siebie to mają z sobą kontakt, mogą też łączyć się telepatycznie z innymi stworzeniami, jak większość smoków. Jako że są tak na prawdę jedną istotą to gdy jedno z nich zostanie zranione oboje odczuwają ból z tym związany, tak samo jak głód, zmęczenie i całą resztę, nawet łaskotki. Jedynie śmierć może ich rozłączyć, podobno gdy jedna z głów zostanie odcięta lub zabita w ludzkiej formie, druga może żyć jako zwykły smok, nikt jednak tego nie sprawdzał a i oni nie są do tego chętni. Mają też niezwykle wyostrzone zmysły, choć nierówno. Dziewczyna ma doskonały wzrok, widzi w podczerwieni i ultrafiolecie przez co nie ma problemów z widzeniem w ciemności, a chłopak słyszy zarówno infra i ultradźwięki. Oboje są też niesamowicie szybcy i silni, ponieważ mimo tak małej formy wszelkie właściwości ich normalnego ciała pozostają te same, dlatego mogą bez trudu powalać drzewa lub podnosić głazy, ale są też tak samo ciężcy jak ich gadzia forma, więc podnieść ich będzie ciężko. Z tych mniej niezwykłych umiejętności to posługiwanie się szablami, ale gdy przyjdzie co do czego to i tak pazury i kły są mocniejsze. Jak przystało na smoka są super łowcami, dzięki wyostrzonym zmysłom Boyd może wytropić nawet mrówkę, a Brian ją namierzyć.
Zainteresowania: Choć to może nie pasować do nich to Brian uwielbia gotować a Boyd lubi sobie czasem pomajsterkować, sprawdzić jak coś działa, rozłożyć na części i złożyć jeszcze raz. Oprócz tego lubią łowy, muzykę i podróże. Oboje też kochają słuchać niesamowitych opowieści i innych łowcach przygód, wojownikach, korsarzach czy magach.
Charakter: Bardzo trudno określić charakter tego stworzenia. Jedno jest jednak pewne, to nie jest miły i potulny smoczek, tylko prawdziwa bestia. Gigantyczny stwór nie wie co to litość, a jego głównym celem jest sianie popłochu i zniszczenia. Choć oczywiście to nie jest ich jedyna cecha, jest to przede wszystkim stworzenie kochające wolność, żyjące w dziczy i tam czujące się najlepiej. Bliźniaki są łowcami przygód, szwendającymi się po pustkowiach. Teraz pewnie wydaje wam się że to bezwzględni mordercy i potwory. Wiele się w sumie nie mylicie, bo nie jest to miłe stworzonko jak już wspominałam, ale to też żywa i myśląca istota. Oboje często spotykają na szlaku innych wędrowców i w ramach zabawy pozwalają im ujść z życiem w zamian za ciekawą opowieść przy ogniu. W ogóle choć brutalni i groźni to lubią się bawić, śmiać i żartować. Są świetnymi kompanami rozmowy czy picia. Boyd jest bardziej infantylna i ciekawska, lubi żartować czy płatać psikusy, ale łatwo też wyprowadzić ją z równowagi, szybko się denerwuje i nieraz jedyną osobą zdolną ją uspokoić jest brat. Ten natomiast robi za starszego, poważnego i opanowanego z tej dwójki, mimo że są więcej niż bliźniętami. Nie jest aż tak żywy jak siostra raczej bardziej opanowany. Stara się być tym rozważnym i spokojnym, choć zdenerwowanie go nie jest czymś trudnym, a wtedy staje się bardzo porywczy. Oboje często droczą się i kłócą, jednak gdy przychodzi co do czego staną za sobą murem, a nawet poświęcą życie.
Historia: Jak to smok wykluł się samotnie w jakiejś pieczarze wysoko w górach. Sami szybko nauczyli się polować na zwierzynę, a później gdy zwykłe zwierzęta to było za mało zaczęli atakować ludzkie osady. Długo byli po prostu i tylko strasznym, wielkim potworem pustoszącym wioski a z czasem nawet miasta na północy. Wielokrotnie starano się znaleźć gada i go dobić, jednak zawsze kończyło się to niepowodzeniem. Znudzeni monotonnym życiem ruszyli w podróż. Pewnego razu grupa podróżników nie zauważyła że rozbiła obozowisko tuż obok śpiącego potwora. Z początku chcieli oni zaatakować i zjeść ludzi, tak jak zawsze to robili, tym razem jednak usłyszeli ich rozmowę. Długą historie każdego z nich, pełną niezwykłych przygód oraz walk i przeżyć. Spodobała im się ta opowieść snuta przy ogniu że nie zabili ich, a następnego ranka po prostu odlecieli. od tego czasu za każdym razem gdy spotykają kogoś dają mu szanse ocalenia się dobrą historią. Jeśli takowa im się nie podoba gagatek kończy w ich trzewiach. Tak to przez stulecia ciągnęło się ich życie na niszczeniu, paleniu, zabijaniu, słuchaniu oraz podróży. Do czasu. Jeszcze na długo przed wojną zdarzyło się coś do nich zupełnie niepodobnego, zamiast niszczyć... uratowali. Z kata stali się bohaterem. Dlaczego? Myślę że oni sami nie potrafią tego stwierdzić. Daleko za morzem znajdował się kraj, który od dawna był nękany przez hordy orków. Stworzenia co noc przychodziły by na nowo ograbiać mieszkańców. A ci nie mogli się wynieść bo nie mieli nawet gdzie. Gad chciał przejąć miasto jak każde inne wcześniej, ale wiadomo nie mogli pozwolić by inny agresor zabierał im plony. Na dodatek, walka sprawia im wielką frajdę. Dlatego przez niemal cztery noce walczyli z chordami pokracznych potworów. Gdy udało im się zabić ostatniego byli zbyt wycieńczeni aby od razu ruszyć na miasto. Zalegli wysoko w górach, by zapaść w sen regeneracyjny. O dziwo znalazł się ktoś kto podążył ich tropem i podszedł do smoka. Dla mieszkańców dwugłowy smok stał na poziomie boga, więc przybył do nich największy mag. Człowiek władający mocą której dziś nikt nie mógłby pojąć. Bez lęku stał przy nich dziękując za pomoc. Bliźniaki nie rozumiały co się dzieje, nigdy nie zostali tak potraktowani. Co więcej, mag stwierdził że może dać im w podzięce pewien dar. Dar osobnych ciał... ciał ludzkich. Oboje zafascynowani życiem ludzkich podróżników przyjęli bez wahania ofertę i tak zdobyli umiejętność przyjmowania ciała człowieka, a przynajmniej częściowo. Na tym jednak się nie skończyło. Mężczyzna zabrał ich do miasta, gdzie ludzi witali ich z wielkimi honorami, bo w końcu to bóg przyjął dla nich ludzką formę. Nie umieli panować nad tym dziwnym ciałem, dlatego też zostali tam ucząc się posługiwania osobnymi kończynami. Zostali tam na długie dekady, tam nauczyli się wszystkiego o byciu człowiekiem oraz o fechtunku, bo tamtejsi wojownicy zaprawieni w długich bojach oraz surowym klimatem nie mieli sobie równych. Z czasem, gdy nauczyli się posługiwać ciałem, przewyższyli umiejętnościami wszystkich mistrzów a stary mag umarł postanowili ruszyć w dalszą podróż. Trafili w końcu na Sorsinę, tuż przed wojną. Tam też wcielili się do wojska w poszukiwaniu przygód, zostali uznani za osobną jednostkę podlegające tylko głównemu generałowi Banhudowi(opiekun Atlanta). Szybko jednak znudzili się zabawą w imperialnego pieska i obrócili się przeciwko nim. Tak o, dla zabawy. Czasem atakowali przypadkowe strony konfliktu, a czasem podróżowali w ludzkiej formie licząc na dobrą zabawę i tak aż do końca wojny. Teraz gdy jest teoretyczny pokój, a oni zwiedzili już cały świat trafili przypadkiem na to miejsce, a że jest tu parę ciekawych osób liczą na kolejną przygodę do opowiedzenia.
Partner: Mimo że Boyd jest romantyczką i marzy o miłości, nawet nie musiałby być to smok, ale jest jedna przeszkoda... jej brat, któremu musiałbyś naprawdę zaimponować by pozwolił ci zbliżyć się do swojej drugiej głowy. On sam wydaje się niezainteresowany płciom piękną, ale jeśli znajdzie tę jedyną jest dla niej w stanie robić tyle samo ile dla swojej siostry.
Rodzina: Są jednym ciałem, ale zwykli się nazywać rodzeństwem. W sumie to innej rodziny nie mają, bo smoczym zwyczajem wykluli się sami i sami musieli o siebie zadbać.
Towarzysz: Nawzajem są swoimi towarzyszami, choć Boyd ma zamiłowanie do zwierząt i może kiedyś namówi brata na małego przyjaciela.
Szczegóły: -Oboje mają silną alergie na orzeszki
-Może to wydawać się dziwne, ale Boyd przyjmuje tylko dwie możliwe pozycje do spania: wtulona w brata(przez przyzwyczajenie do naturalnej swojej formy) oraz spanie do góry nogami, w sumie nie ma ku temu specjalnych powodów, po prostu jako smok tak się nie dało, więc gdy odkryła tę umiejętnośc w ludzkiej formie to stwierdziła że to zabawne i tak po prostu robi. Zawiesza się ogonem na gałęzi i śpi jak nietoperz.
-Brian jest chorobliwie zazdrosny o siostrę. Ma przekonanie że gdy ta znajdzie sobie partnera ona zostanie bez drugiej głowy. Jest to oczywiście nieprawdą, ale mag mówił kiedyś że z miłości można stracić głowę i jakoś utkwiło mu to w pamięci...
Autor: Ursa