wtorek, 9 czerwca 2015

If you’re looking for a person that will change your life, look in the mirror.


Imię: Shinori
Nazwisko: Tekeia
Przydomek: Neko
Rasa: Człowiek - ma jednak w genach coś z kotołaka
Wiek: 20 lat
Płeć: Kobieta
Stanowisko: Swego czasu była czymś w rodzaju asasyna, jednak tutaj zadowoli się stanowiskiem szpiega/zielarza.
Aparycja: Dziewczyna jest wysoka i szczupła, ma niepełne 180 wzrostu. Jej kończyny wydają się być długie, jednak mimo wszystko są zgrabne i proporcojonalne. Na norme nosi lekkie, elastyczne ubrania, które nie przeszkadzają jej w wykonywaniu gimnastycznych ruchów. Niemal w każdym możilwym miejscu do jej ubrań (a nawet pod nimi) poprzyczepiane i pochowane są noże do rzucania, które błyskawicznie potrafi wyciągnąć, wymierzyć oraz rzucić. Przy pasku na plecach w poziomej pochwie ma mniejszy sztylet, a przy biodrach dwa większe, którymi najczęściej walczy. Shinori nie należy do siłaczy, jednak stara sie nadrabiać zwinnością, a do tego wykorzystuje siłe przeciwnika przeciwko niemu.
Zdolności:
~ Ma sokole oko, trenowana przez wiele lat potrafi z ogromnej odległości rzucić nożem i przyszpilić ptaka do drzewa.
~ Jest zwinna i bardzo wygimnastykowana, ludzie by powiedzieli, że brak jej kręgosłupa oraz jakichkolwiek ścięgien.
~ Jej oczy potrafią dostrzec najmniejszy detal pod osłoną nocy oraz świecą delikatnie w ciemnościach.
~ Zna się na (bardzo) podstawowej medycynie.
Zainteresowania:
~ Shinori kocha koty, po prostu ubóstwia te zwierzęta!
~ Lubi przyrodę oraz poznawanie tajemnic świata zwierząt.
~ Interesuje się statkami, nie umie nimi kierować oraz nie ma bladego pojęcia jak działają, ale kocha zwiedzać ich zakamarki.
~ Interesują ją zioła i ich właściwiości lecznicze, a także różne rzeczy, które można z nich robić.
Charakter: Shinori swego czasu była zatwardziała, zamknięta w sobie i bez serca, zimna, wyzuta z emocji... Racja, była, a przynajmniej kazano jej taką być. Co prawda szczątki dawnej zabójczyni wciąż w niej siedzą. Potrafi zabić zwierzę lub człowieka bez mrugnięcia okiem, umie tłamsić wszelkie emocje w sobie nie pokazując nic po sobie, bywa sztywna i oschła, jednak tylko na początku znajomości (nieco dłużej w przypadku mężczyzn).
Tak naprawdę Tekeia jest wesołą i towarzyską osóbką - nie lubi tłumów, jednak małym gronem nie pogradzi. Nie należy do tych paplatych, jednak chętnie słucha innych oraz śmieje się wraz z nimi. Z punktu widzenia osób drugich jest spokojna i mało problemowa, jednak ci którzy znają ją o wiele lepiej wiedzą, że jest żywiołowa oraz ciekawska - oj, i to jak! Na początku znajomości jednak jest cicha i niepewna swoich działań, nie jest to strach, o nie, po prostu przez wiele lat żyła w czymś w rodzaju sekty, a teraz wrzucona wśród tłum ludzi nie zawsze wie jak się zachować, woli najpierw trzymać dystans oraz otakować sytuację, żeby wiedzieć na czym stoi. Kiedy jednak znajduje się przy mało gadatliwych osobach sama przejmuje pałeczkę, stara się nie być nachalna, jednak dąży do tego, żeby nawiązać jakąś rozmowę lub dowiedzieć się czegoś o owej osobie. Lubi zadawać pytania, wiecznie ich ma pełno i nigdy nie rezygnuje z raz zadanego, póki nie odpowiesz, czasem wręcz powtarza te same pytania, bo nie pamięta odpowiedzi ;P
Neko ma tendensję do zatapiania smutków w kielichach gorzałki oraz flaszkach rumu, ma słabą głowę, więc średnio po 2-3 butelkach rozwiązuje jej się język, przełamane zostają wszelkie bariery, staje się gadatliwa, przymila się do wszystkich oraz tuli paplając do tego o różnych dziwnych i często bezsensownych rzeczach (nieco jak jej właścicielka xD).
Zdarzają się jednak chwile, w których jej zachowanie wymyka się spod kontroli.
Historia: Shinori urodziła się w wiosce, jako jedyne dziecko pewnej na pozur normalnej rodzinki - na pozur, głównie z powodu kotołakowatych genów płynących w ich żyłach. Co by tu więcej opisywać? Żyli sobie normalnie i bez problemów... Nie ma co, spokój i sielanka.
Jednak zawsze to co dobre skończyć się musi. Do sielankowej wioski wraz z nadejściem wojny wkroczył klan Amarashii, szukając materiałów na przyszłych zabójców i assasynów - coś jak obowiązkowy pobór do wojska. Nie zabierali jednak chłopaków, tylko dziewczyny. Jednak nie myślcie, że Tekeia zrobiła to chętnie, przywiązana bowiem do matki siłą została wydarta z rodzinnego domu i wysłana na odległą wyspę, gdzie mieścił się klasztor owych wojowniczek. Tam Neko uznana za idealny materiał z powodu swych kocich zdolności została rzucona na głęboką wodę ciężkich trenigów i krwawych walk, pod czas których ilość rekrutek poważnie się zmniejszyła.
Jednak Shinori udało się brzebrnąć przez owe katusze - a do dziś nosi po nich pamiątki, ma wiele blizn na nogach i rękach, a w niektórych miejscach brakuje jej skrawków ciała, dlatego też nosi pełne stroje i ewentualnie odsłania jedynie brzuch, który nie wygląda aż tak tragicznie, ale wracając do historii...
Z uczuciowej i wesołej dziewczynki przerodzili ją w bezdusznego potwora o kamiennej masce, który był wytresowaną machiną do zabijania. Dopiero wtedy wypuścili cały oddział nowo wyszkolonych zabójców na trwającą jeszcze wojnę. Grupa zamachowców wraz ze starszymi członkami klanu dzielnie walczyła odpierając ataki armii Króla, jednak nie po to by bronić cywilów, tylko swojego małego klasztoru. Nie obchodził ich los reszty i często kosztem innych zwyciężali niewielkie powstania, kawałek po kawałku odzyskując ziemie, które im zabrano.
Pewnego razu kazano im przeprowadzić zamach na małe miasteczko, które było pod władzą Króla. Chcieli spalić i zabić cały lud tam życjący, żeby Królowi odechciało się posiadania tych - w takim wypadku - bezużytecznych terenów. Za ten czas Shinori była już dobrze doświadczona i miała swój własny mały oddział. Z racji tego, że miasteczko było pokaźne, a ich oddział strażników liczebny i ostro wyszkolony, wpadli na pomysł, żeby otruć większość z mieszkańców gazami - klasztor nie tylko zajmował się trenowaniem w walce na miecze itp, niektórzy umieli tworzyć trucizny przydatne w zamachach. Zadaniem Tekei i jej oddziału było rozrzucenie trujących gazowych bomb, poczekać aż gazy się ulotnią, a następnie wyciąć w pień niedobitków - gazy bowiem były słabe, żeby mogły się prędko wywierzyć oraz żeby można było szybciej wejść do akcji.
Jednak, kiedy Neko stanęła u wejścia jednej z chat wioski - już po zamachu z gazami - przerażenie aż ją zamurowało. Na środku pokoju bowiem leżeli trupem oboje z jej rodziców. Zaślepiona bezdusznością oraz skupiona na swym zadaniu, nawet nie dotarło do niej jaką to wioskę oni atakują, Dopiero kiedy ten widok otrzeźwił jej umsył ujrzała wokół siebie rodzinne i dobrze jej znane ulice, domy oraz osoby z jej dzieciństwa, to wszystko wtedy już martwe i zniszczone. W tym momencie w dziewczynie odezwało się sumienie - jak mogła zabić swoich rodziców? Swoją wioskę? Spalić miejsce, które ją wychowało? Neko rzuciła wszystko i uciekła z miejsca zdarzenia, bez zastanowienia opuszczając misję, porzucając swój oddział.
Jak pewnie się domyśliliście już potem nie miała po co tam wracać, czekała ją bowiem już tylko śmierć, gdyż jak raz wstąpiłeś do klanu Amarashii nie mogłeś z niego wystąpić, póki nie odpracowałeś w nim kilkunastu lat. Co prawda szukali jej dość długo po jej zniknięciu, jednak wyszkolona i ze swoimi kocimy zdolnościami była nie do doścignięcia i wodziła prześladowców za nosy.
Chcąc zapomnieć o wszystkim, zacząć życie od nowa zamieszkała po latach włuczęgi w pewnym małym miasteczku, do kórego jeszcze wojska Króla nie zdążyły dotrzeć. Było jej naprawdę ciężko, nie przywykła bowiem do życia z ludźmi, starała z siebie wyciągnąć resztki tej dziewczyny, którą kiedyś była i zatuszować morderczynię, którą się stała, jednak nie było to takie proste. Pomogła jej jednak w tym pewna starsza pani, sąsiadująca z Neko, kobieta w podeszłym wieku. Ona jedna widziała wielki potencjał w zabójczyni - jak się później okazało, gdy babunia leżała na łożu śmierci, była to babcia Shinori, która wyprowadziła się z rodzinnego miasteczka po uprowadzeniu wnuczki. Tekeia uznała późńiej, że życie w wielkim mieście nie jest dla niej, szczególnie, że nie miała wsparcia ze strony starej kotołaczki, a zdarzało się jeszcze, że jej zachowanie wymykało się spod kontroli. Spakowała więc manatki i ruszyła w drogę, lądując po pewnym czasie tutaj, w miejscu niezbyt tłocznym, wśród ludzi bardzo podobnych wbrew pozorom do niej. Tutaj znalazła swój kąt i tutaj została.
Partner: Preferuje płeć przeciwną, jednak zależy jej tylko na prawdziwym uczuciu drugiej osoby, a czy pokocha ją chłopak czy dziewczyna jest to jej obojętne.
Rodzina: Jej babcia była kotołakiem, jej matka była mieszanką człowieka z kotołakiem, a Shinori jako trzecie pokolenie dostały tylko ochłapki z kocik genów - taka niesprawiedliwość tego świata.
Szczegóły:
~ Można powiedzieć, że jest alkocholiczką, kiedy raz dorwie się do kielicha to nie odpuści, póki nie padnie pod stół, a jeżeli nikt nie przywoła jej do porządku... To se tak będzie pić i pić ile wlezie.
~ (Póki się nie upije) Nienawidzi jak ktoś narusza jej przestrzeń osobistą, ma swoje granice i nie pozwala, żeby ktokolwiek je naruszał, jeżeli owa osoba staje się zbyt nachalna załatwia sprawę siłą.
~ Mimo swojego zamiłowania do natury Neko nie dogaduje się z końmi, z żadną kobyłą jeszcze  nie przyszło jej się zetknąć pokojowo...
~ Wyda wam się to niepoważne, ale... Tekeia nagminie myli lewo z prawym - mówisz "na LEWO", a ona w prawo...
~ Warto też wspomnieć, że dziewczyna kocha słoneczne dni, jeżeli kiedyś będziecie jej szukać, a na dworzu panować będzie piękny skwarek ona na bank będzie wygrzewać się na jakimś drzewie w promieniach słońca.

Autor: Ania0078

3 komentarze:

  1. Lubi koty, co? XD To żeśmy się zgrały

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak obie lubicie koty, to ja też się do was przyłączę wraz z moją Luncią xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej, moja postać tak po części JEST kotem XD

      Usuń