Imię: Rita. Jednak jej prawdziwe imię znane tylko nielicznym to Falka.
Nazwisko: Brak.
Przydomek: Niektórzy nazywają ją Smoczym Cieniem, lub elficką wersją – Irath Quedd. Najczęściej jednak słyszy sformułowania typu „Pani Wiedźmin”, „Wiedźmak”, „Monstrum”, „Mutant”, bądź inne, niecenzuralne epitety.
Rasa: Raz na jakiś czas smoki (potrafiące posługiwać się magią) znudzone sianiem postrachu w swej gadziej postaci przybierają ludzką formę i smakują życia. Rita jest "słodkim owocem miłości" smoka wysokogórskiego i leśnej elfki.
Wiek: Białowłosa twierdzi, że ukończyła 23 wiosny, obcy szacują że ledwie 18, a starsi znajomi przekonują niedowiarków, że tak naprawdę przeżyła już 72 lata.
Płeć: Jeśli ktoś podważy jej kobiecą naturę, gotowa jest pokazać mu dosadnie, że się myli.
Stanowisko: Wojownik i Łowca (zabija również potwory, żeby nie wyjść z wprawy, więc jeśli ktoś znajdzie utopca w studni, to śmiało walić do Rity).
Aparycja: Rita to mierząca 176 centymetrów smukła kupka mięśni, skóry i kości. Mimo iż nie jest elfem czystej krwi jej szczupła sylwetka od razu przywołuje na myśl „spiczastouchych”. Wyróżniają ją złotożółte, przypominające kocie, oczy o pionowych źrenicach i liczne na całym ciele blizny oraz nietuzinkowe, śnieżnobiałe włosy zaplecione zawsze w małą kiteczkę (rozpuszczone sięgają ledwie wysokości brody), podgolone z tyłu na wysokość uszu. Rozpoznać ją można również po bezszelestnym, płynnym chodzie oraz dwóch mieczach powieszonych na plecach i medalionie w kształcie głowy wilka. Nigdy nie zakłada sukienek, spódnic, czy innych, w jej mniemaniu, szmat. Przyodziewa się tak, aby zawsze być gotową do walki.
Zdolności: : Wiedźmińskie mutacje, którym dziewczyna została poddana w młodzieńczych latach zaowocowały szybkością, zwinnością, refleksem, odpornością na trucizny i zmysłami wydajniejszymi od przeciętnego człowieka. Ponad to Rita świetnie włada mieczem. Wiele lat praktyk zrobiło z niej zacnego wojownika. Potrafi również strzelać z łuku, ale nie dorównuje umiejętnościami swoim krewniakom od strony matki. Jest zdolnym jeźdźcem, niestety nigdy nie mogła całkowicie poświęcić się ekwitacji. Zna również parę prostych, lecz zaiste przydatnych w jej fachu zaklęć oraz przepisów na eliksiry. Białowłosa wie też jak się wspinać, a w szczególności na drzewa. Płynnie mówi po elficku. Stwierdzić, że potrafi przybrać smoczą postać to dużo powiedziane. Przemiana jest dla niej niezwykle trudna, a na dodatek dziewczyna nie zawsze nad nią panuje, dlatego nie wymienia tej zdolności w swoim Curriculum Vitae.
Zainteresowania: Bardzo lubi być blisko natury, a jak na wiedźmina ma dobrą rękę do zwierząt. Potrafi również całkiem ładnie rysować, do czego nikomu się nie przyznaje. W sekrecie tworzy bestiariusz szczegółowo ilustrując i dokładnie opisując poznane przez siebie stworzenia.
Charakter: Świat postrzega wiedźminów jako bezlitosnych, pozbawionych emocji i zachłannych morderców, którzy zmienili się w potwory, aby móc z nimi walczyć. Rita już dawno temu uznała, że nie ma większego sensu udowadniać im, że tak nie jest. Wiele lat bycia traktowaną gorzej od psa (nie ujmując tym wspaniałym stworzeniom) odebrało jej chęć do zadawania sobie trudu w skomplikowanych relacjach społecznych. Nie ważne, czy jesteś królem, czy świniopasem, nie licz na zbędną uprzejmość, czy szacunek z jej strony. Nie jest jednak cyniczna. Wręcz sprawia wrażenie skromnej, albo raczej tajemniczej, gdyż za dużo o sobie nie opowiada. Generalnie pół elfka odzywa się rzadko. Zazwyczaj wtedy, gdy jest pytana, lub w sytuacjach, w których uboga mowa ciała i język "migowy" nie wystarczają. Na szczęście mało kto w ogóle czuje się zobowiązany do nawiązania konwersacji z tą osóbką. Większość ludzi przebywających w jej towarzystwie odczuwa niepokój, strach, nienawiść bądź pogardę wobec białowłosej, wynikające z jej dzikiego usposobienia. Stylem życia, sposobem w jaki obserwuje otoczenie i się porusza dziewczyna przypomina dzikie zwierzę gotowe w każdej chwili skoczyć ofierze do gardła. Póki co, z tego opisu można by wywnioskować, że nie jest ona materiałem na kompana, a co dopiero przyjaciela. Nic bardziej mylnego. Wystarczy jeden, lub więcej śmiałków obdarzonych anielską cierpliwością, odpowiednio porcjowany upór i mała biesiada, a Rita przeobrazi się w "dawne ja", czyli pełną wigoru, poczucia humoru, pragnienia przygód i wierniejszą niźli królewska gwardia marzycielkę. Oczywiście znacznie łatwiej jest zaleźć jej za skórę, tym samym tworząc bezlitosną, zdeterminowaną i nieznającą granic wrogobójczynię.
Historia: Smoki, a w szczególności samce, nie znają się na rodzicielstwie. Ojciec Rity nie należał do wyjątków. Z niewiadomych przyczyn trzy miesiące po pojawieniu się białowłosej na świecie uciekł od „ukochanej” zabierając potomka ze sobą, matce zostawiając tylko rozpacz i nienawiść wobec świata. Ghe’enkar nie miał jednak dużo czasu na zabawę w kochającego tatusia, gdyż został zabity przez wiedźmina. Ten przeczesując jego leże znalazł małą Ritę. Zamiast jednak zostawić dziecko na pewną śmierć zabrał niemowlę do Kaer Mohren, gdzie szkolono wiedźminów ze szkoły wilka. Nie dziwne więc, że białowłosa została zabójcą potworów. Minęło wiele mniej lub bardziej krwawych lat, które pozostają dziś tematem tabu. Spowodowały one jednak, że dziewczyna postanowiła sobie udawać Szwajcarię i nie wspierać żadnej ze stron konfliktu, trzymać się z daleka od wszelkich gild czy społeczności. Po prostu być zwykłym, wędrującym z miejsca na miejsce wiedźminem. Niestety pewnego dnia przyjęła zlecenie, które ją zdecydowanie przerosło. Poważnie ranna opuściła pole walki, ledwo co uchodząc z życiem. Chcąc nie chcąc musiała znaleźć schronienie, w którym na spokojnie mogłaby wrócić do formy. Los chciał, że w poszukiwaniu azylu trafiła tutaj, gdzie postanowiła zostać, do czasu całkowitego powrotu do zdrowia (hm… może nawet trochę dłużej?...).
Partner: Aktualnie brak (heteroseksualna). Warto by dodać, że wiedźmini są… jałowi, więc o macierzyństwie i szczęśliwej rodzinie dziewczyna może pomarzyć.
Rodzina:
-Ghe'enkar - ojciec, smok wysokogórski.
-Zirael - matka, elfka leśna członkini anarchicznej, elfickiej organizacji na terenie jednego z podbitych przez Sorsinę państw.
-Vesemir- „wujek”, wiedźmin i nauczyciel, oraz ten, który zabrał ją do Kaer Mohren.
Towarzysz: Brak.
Szczegóły :
-Teraz neutralność uważa za rzecz świętą, ale nie zawsze tak było. Jeśli wierzyć plotkom niegdyś należała do hanzy skrytobójców, inni twierdzą, że służyła w sorsińskim wojsku, ale najbardziej lubianą przez wszystkich wersją jest ta, w której siała postrach u boku Dzikiego Gonu.
-Kiedyś zdarzyło się jej niekontrolowanie przemienić, gdy walczyła, a raczej przegrywała z wampirem wyższym. Przez dwa lata nie potrafiła wrócić do ludzkiej postaci.
-Tak jak pewnie każdy wiedźmin rzadko kiedy naprawdę śpi. Przechodzi w stan podobny do medytacji, podczas którego odpoczywa, lecz jest wtedy w stanie rozróżniać dźwięki zwiastujące niebezpieczeństwo.
-Zjawiskową bliznę na twarzy zostawiło jej pierwsze zlecenie, będące piekielnie inteligentnym biesem.
Autor: Deus Ex Machina


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz